Para Młoda wypożyczyła małego fiata - tak tak, poczciwego "maluszka". Robił on większą furorę niż niejedna limuzyna. Trzeba przyznać, że fiacik robił niesamowite wrażenie. Zresztą tak jak przesympatyczna Para Młoda. Sesję w plenerze zaczęliśmy od bardzo wczesnych godzin porannych. Za cel obraliśmy sobie Krakowski rynek. Tam spędziliśmy dobre 3 godziny. Należało się spieszyć bo jeszcze koniecznie chciałem zrobić zdjęcia przy samochodzie. Zainscenizowaliśmy kilka scenek sprytnie chowając się przed ostrym słońcem. Efekty wszystkim bardzo się spodobały.